Zdrowie. Dlaczego żywność ultraprzetworzona ma również wpływ na płodność?

Wygląda na to, że żywność jest naszym pierwszym lekarstwem. Aby zmierzyć wpływ żywności przemysłowej na organizm , logiczne było zatem przeprowadzenie badań klinicznych, podobnie jak w przypadku oceny nowego leku. Właśnie to zrobił międzynarodowy zespół badaczy, poddając 43 zdrowych mężczyzn w wieku od 20 do 35 lat dwóm różnym dietom. W pierwszej dzienne spożycie kalorii pochodziło w 77% z żywności ultraprzetworzonej. W drugiej żywność nieprzetworzona (owoce, warzywa, zboża) stanowiła 66% dziennego spożycia kalorii. Każdy uczestnik stosował pierwszą dietę przez trzy tygodnie, następnie powrócił do swojej zwykłej diety na trzy miesiące, po czym przez trzy tygodnie stosował drugą dietę.
Odkrycia, opublikowane w czwartek w amerykańskim czasopiśmie „Cell Metabolism” , są szokujące. Naukowcy nie tylko potwierdzili szkodliwy wpływ żywności wysoko przetworzonej na zdrowie kardiometaboliczne, ale odkryli również, że ma ona negatywny wpływ na męską płodność. W szczególności zaobserwowali spadek poziomu hormonu stymulującego produkcję plemników (FSH) i testosteronu, a także zmniejszenie liczby ruchliwych plemników u większości uczestników.
Kalorie nie zawsze są równeLiczba kalorii nie jest problemem: obie diety zawierały taką samą liczbę kalorii. „Przetworzona natura samej żywności, niezależnie od spożycia kalorii i makroskładników, ma wpływ na wiele wskaźników zdrowotnych” – podkreślają autorzy badania, koordynowanego przez Romaina Barrèsa, naukowca z Instytutu Farmakologii Molekularnej i Komórkowej w Sophia Antipolis (Inserm, CNRS i Uniwersytet Lazurowego Wybrzeża).
W ramach każdej diety utworzono jednak dwie podgrupy. Pierwsza otrzymywała dawkę kaloryczną odpowiadającą wiekowi, masie ciała i poziomowi aktywności fizycznej, a druga otrzymywała nadmiar 500 kcal. „Spożywanie żywności ultraprzetworzonej w porównaniu z żywnością nieprzetworzoną doprowadziło do przyrostu masy ciała odpowiednio o 1,4 kg i 1,3 kg w grupach z odpowiednią i nadmierną podażą kalorii” – zauważają autorzy badania. Zjawisko to można częściowo wyjaśnić utratą masy ciała u uczestników stosujących dietę nieprzetworzoną. Naukowcy zauważyli jednak znaczny wzrost masy tkanki tłuszczowej, około kilograma, u uczestników spożywających żywność ultraprzetworzoną. U tych ostatnich zaobserwowano również znaczny wzrost stosunku złego do dobrego cholesterolu (LDL/HDL), co jest ważnym wskaźnikiem oceny ryzyka chorób sercowo-naczyniowych.
Coraz większa część żywnościAby zdefiniować, czym jest żywność ultraprzetworzona (UTF), badanie oparło się na klasyfikacji Nova, opracowanej przez brazylijskich naukowców i uznanej przez WHO. Według tej klasyfikacji „żywność ultraprzetworzona charakteryzuje się zastosowaniem określonych metod przetwarzania oraz dodatkiem tzw. dodatków kosmetycznych i substancji rzadko stosowanych w domowym przygotowywaniu posiłków, takich jak izolaty białkowe czy oleje utwardzone” – podsumowuje strona internetowa ANSES (Francuskiej Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Żywności). UAT nie musi zatem oznaczać żywności tłustej i słodkiej, choć w praktyce często tak się dzieje: według bazy danych Open Food Fact, 78% żywności ultraprzetworzonej w rozumieniu klasyfikacji Nova znajduje się w kategoriach Nutri-Score C, D lub E.
W krajach takich jak Stany Zjednoczone, Kanada, Wielka Brytania i Australia stanowią one obecnie ponad połowę dziennego spożycia energii. Romain Barrès i jego zespół obliczyli, że typowa dieta uczestników badania zawierała 51% kalorii pochodzących z żywności ultraprzetworzonej.
Les Dernières Nouvelles d'Alsace