Nigel Farage może zacierać ręce z radości po ostatniej krytyce Elona Muska

Chociaż najbogatszy człowiek świata i szef X, Elon Musk, był wielkim obrońcą wolności słowa, jego najnowszy atak na Nigela Farage'a można uznać za swego rodzaju zwycięstwo szefa Reform. Po ogłoszeniu przez Farage'a w tym tygodniu polityki imigracyjnej, Musk ponownie rozpalił wcześniejszy spór z liderem Reform, tym razem nazywając go „słabiakiem, który nic nie zrobi”, aby ograniczyć imigrację do Wielkiej Brytanii.
Choć Musk odegrał kluczową rolę w nagłośnieniu skandalu gangów pedofilskich, ostatnio poparł Tommy'ego Robinsona, od którego Farage się dystansował. Faktem pozostaje, że Farage i jego zastępca Richard Tice dążą do tego, by Reform stała się wiarygodną partią, która wygra wybory w przyszłorocznych wyborach lokalnych, szkockich i walijskich, a co najważniejsze, w wyborach powszechnych zaplanowanych na 2029 rok.
Obrzucanie się przez media obelgami wokół reformy – z użyciem wyświechtanych oskarżeń o rasizm – stanie się trudniejsze do utrzymania, jeśli Farage i spółka zostaną uznani za zbyt liberalnych dla skrajnej opinii publicznej.
Reforma chce być partią prawa i narodowości. To jest przepustka do zdobycia centrum i środkowej Brytanii. Alternatywą jest skazanie się na purystyczne peryferie, milion mil od zdobycia władzy.
Musk jest ideologicznym sojusznikiem ruchu Reform na wiele sposobów, ale atakując Farage'a i jego pragmatyczne i praktyczne podejście - ukierunkowane na odczytywanie nastrojów społecznych i mające na celu zdobycie władzy - szef Tesli pomaga Farage'owi wyraźnie rozgraniczyć ruch Reform od ekstremum.
Plan Farage'a działa. Partia Reform niezmiennie prowadzi w sondażach krajowych od kwietnia. Według najnowszego sondażu Find Out Now, partia Reform wyprzedza Partię Pracy aż o 16 punktów procentowych (w porównaniu z 15 punktami). Najwyraźniej robi coś dobrze.
Strategia Farage'a, radykalizm bez ekstremizmu, działa. Reforma nie jest ulubieńcem prasy establishmentu. Jednak mediom coraz trudniej przedstawiać Reformę jako zagrożenie, gdy zarówno Partia Pracy, jak i konserwatyści prześcigają się w naśladowaniu tonu Farage'a i skupianiu się na migracji.
express.co.uk